poniedziałek, 28 marca 2016

Kahlenberg - wycieczka do Wiednia - dzień 3


Wzgórze Kahlenberg


W trzecim dniu wycieczki do Wiednia udaliśmy się na wzgórze Kahlenberg.


Wiedeń - w oddali wzgórze Kahlenberg

Pierwszego dnia zwiedziliśmy Hofburg, starówkę, parki a w drugim pałac i ogrody Schonbrunn.


      Kahlenberg (po polsku Łysa Góra) znajduje się w granicach administracyjnych Wiednia, ma wysokość 484 m n.p.m. Z tego miejsca Król Polski Jan II Sobieski dowodził bitwą o Wiedeń z Turkami.



Wiedeń - w pobliżu przystanek metra Heiligenstadt 
     


    Na wzgórze dojechałam autobusem 38A z przystanku metra Heiligenstadt. 
Podaję link do rozkładu jazdy autobusu 38A.










        Na wzgórzu znajduje się niewielki kościół św. Józefa prowadzony przez polskich księży. Oczywiście wokół sporo wycieczek z Polski.

Wiedeń - Kahlenberg - kościół św. Józefa
Wiedeń - Kahlenberg - kościół św. Józefa

        Na frontowej ścianie kościoła umieszczono trzy tablice upamiętniające słynnych polaków: Króla Jana II Sobieskiego, Papieża Jana Pawła II, Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Wiedeń - Kahlenberg  -  Król Jan II Sobieski

Wiedeń - Kahlenberg - Papież Jan Paweł II

Wiedeń - Kahlenberg - Marszałek Józef Piłsudski














































Ze wzgórza roztacza się ładny widok na Wiedeń i okolicę.

Wiedeń - Kahlenberg - widok na okolicę


Piechotą ze wzgórza Kahlenberg do Grinzing       

   
        I właśnie dalsza część wycieczki będzie trochę nietypowa. Większość osób wraca do swoich autokarów lub samochodów, my postanowiliśmy zejść pieszo ze wzgórza Kahlenberg do dzielnicy Wiednia Grinzing. W okolicy wyznaczono szlaki a zbocza porastają krzewy winorośli. Zapowiada się przyjemny spacer choć w "pocie czoła", ponieważ dzisiaj dalszy ciąg upałów. W plecakach mamy odpowiedni zapas wody.

Początek zejścia wiedzie asfaltową drogą.

Wiedeń - zejście ze wzgórza Kahlenberg

       W pewnym momencie dochodzimy do krzyżujących się szlaków i nie bardzo wiem który wybrać. Nie pozostaje nic innego jak własnym paluchem wskazać przypuszczalną lokalizację Grinzing i za tymże paluchem się udać. Ścieżki i widoki były urocze, zresztą sami zobaczcie.

Wiedeń - zejście ze wzgórza Kahlenberg wśród krzewów winorośli

Wiedeń - zejście ze wzgórza Kahlenberg wśród krzewów winorośli

Wiedeń - w oddali wzgórze Kahlenberg

Wiedeń - na horyzoncie zabudowania Wiednia

Wiedeń - wzgórze Kahlenberg w oddali

        Nie wiem czy wybrałam najkrótszą drogę, ale było ładnie. Przeszłam ze wzgórza Kahlenberg do Grinzing ok. 4 km.


Dzielnica Grinzing

     
         Sama dzielnica ma taki małomiasteczkowy charakter, jest zupełnie inna niż dostojny Wiedeń. Sprawia bardzo przyjemne wrażenie i słynie z winiarni.

Zjedliśmy tu obiad, było troszkę taniej niż w centrum a porcje całkiem spore.

Wiedeń - dzielnica Grinzing

Wiedeń - dzielnica Grinzing - jedna z licznych  tu restauracji

Wiedeń - dzielnica Grinzing


        Na zdjęciu poniżej widać pęk zieleni zawieszony nad bramą. Z tego co się orientuję, według tradycji taki wiecheć informował i jednocześnie zapraszał do otwartego lokalu. Czy rzeczywiście takie jest jego znaczenie? Może ktoś wie więcej na ten temat?

Wiedeń - dzielnica Grinzing - pęk zieleni zawieszony nad bramą


       Do centrum Wiednia wróciliśmy tramwajem 38. Po krótkim spacerze ulicami miasta zakończyliśmy naszą wycieczkę po Wiedniu.

Wiedeń - róże w parku Volksgarten 

7 komentarzy:

  1. Też bym chciała na taki spacerek... Tym bardziej,że już sporo czytałam o uroku tych miejsc.J

    OdpowiedzUsuń
  2. Daleko do Wiednia nie jest, chociaż bliżej winnice są na Słowacji a jeszcze bliżej koło Zielonej Góry. Ciekawa jestem czy spacer przez polskie winnice jest możliwy i równie uroczy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobał mi się spacer wśród winorośli. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zwiedzałam Kraj Salzburski. Do Wiednia wpadliśmy tylko na chwilkę, ale koniecznie muszę zwiedzić to niesamowite miasto.
    Winnice na Twoich zdjęciach piękne. Spacer pośród winorośli był chyba bardzo przyjemny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spacer był bardzo przyjemny. Mieliśmy zwiedzać Wiedeń przez trzy dni ale trafiliśmy na wyjątkowe upały. Dlatego wybraliśmy się trochę za miasto i to była dobra decyzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie fota z mojego ulubionego Heurigera! :)
    Dobrze tam karmią i mają świetne wino do tego przemiła obsługa.

    OdpowiedzUsuń
  7. My akurat zjedliśmy obiad w innym miejscu ale też było smacznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu na zapoznanie się z moimi podróżami i wędrówkami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. Chciałam poinformować, że wszystkie zdjęcia są autorstwa mojego lub mojego męża.